Sernik z dodatkiem czekolady

– Jestem niewyspana – powiedziała patrząc w lustro. Przed sobą widziała kogoś, kto zdecydowanie nie przespał nocy. Ba, nawet kilka. Twarz była poszarzała, oczy jak szparki, lekko podpuchnięte. Nie mówiąc o fryzurze, która naprawdę wołała o pomoc. Agata z rezygnacją westchnęła. Wiedziała, że będzie mogła coś ze sobą zrobić dopiero po tym, jak zrobi śniadanie…

Okiem mężczyzny – Współczesna alchemia czyli mikstury lecznicze

W czasach zamierzchłych nasi przodkowie nie dysponowali nowoczesnymi laboratoriami, nie mieli pojecia o manipulacjach kodem DNA, czy o tak oczywistej sprawie dziś jak antybiotyki. Ale jakoś leczyć się musieli. Wymyślali różne maście i tinktury, niektóre oparte na wiedzy przekazywanej przez pokolenia wykorzystującej leczniczą moc roślin, a inne czyste produkty szarlatanów z “łez dziewicy zbieranych przy…

Rozmyślania – moje walentynki czyli cukinia z bakłażanem

To nie tak, że nie lubię Walentynek. Sama idea mnie się podoba. Wysłanie smsem kilka ciepłych słów do bliskiej Ci osoby lub inne, podobne drobne znaki czułości, są bardzo miłe i łapiące za serce. Przyznać się jednak muszę, że nie trawię komercyjności tego święta. I tak jak kształ serca i kolor czerwony sa bliskie mej…

Kolejny wpis od mężczyzny dla mężczyzn (acz nie tylko)

Kolejny wpis od mężczyzny dla mężczyzn (acz nie tylko), czyli sprawa będzie niby o jedzeniu ale od jedzenia ważniejsze bywa picie i na tym się skupimy. A to z powodu odbywającego się właśnie festynu wina w Stutgardzie gdzie mieliśmy okazję się niedawno bawić. Generalnie jest tak, że jak mówimy o winie to myślimy Toskania (bardzo…

Podrywanie na gotowanie. Grill Time Baby!

Witam w kolejny wpisie dla męskiej części publiczności. Pod znanym już mottem podamy parę wskazówek dotyczących grillowania. Dlaczego grillowanie tak dobrze nadaje się do podrywania? Powodów jest kilka, zanim weźmiemy się za przepis spróbujmy je przeanalizować (wszelkie uwagi szanownych czytelniczek potwierdzających lub negujących poniższą analizę będą bardzo mile widziane!) No to analizujmy: jak może nie…