Tort Alicji a la ta tort Pawłowej

Mam lekkiego doła. Jak rozmawiać z ludźmi i nie zwariować? Tymbardziej, że tematem rozmów jest Twoje maleństwo? W momencie rozpoczęcia rozmowy z kimkolwiek o czymkolwiek, szybko przechodzimy na temat synka. I nie zrozumcie mnie źle, ja uwielbiam rozmawiać o moim dzieciaczku – mogę to czynić godzinami. Ale jeśli rozmowa to raczej monolog tej drugiej strony ..a raczej to nie monolog a kazanie..to zaczyna mi być słabo. I gdy usłyszę:

  1. O…Twoje życie się zmieni już całkowicie. Zero wyjść do kina, teatru. Musisz z siebie zrezygnować.
  2. A masz pokarm? (karmię piersią, a Mały zapłakał przy jedzeniu)
  3. A może masz słaby pokarm (na odpowiedź pytania c, że tak mam)
  4. A co jadłaś? (na odpowiedź pytania d, że nie mam słabego pokarmu jeśli mój synek mając 3 miesiące waży około 7kg, a ubranka musze kupować już na 74 cm)

To wiem, że przede mną kolejna godzina głupiego uśmiechu przyklejonego do twarzy oraz wysłuchania do końca historii na temat kolek, alergii, o tym że będę siedziała w domu godzinami i zamienię się kurę domową i żebym uważała co jem. I wszystko pięknie. Tylko sęk w tym, że te tezy wzajemnie się wykluczają oraz często mnie dobijają. A ja….i żyję się dalej. Po swojemu. 

Tort Alicji a la tort Pawłowej

Mój mężulek poprosił mnie o tort Pawłowej. I zrobiłam. To znaczy bezę zrobiłam a potem wszystko po swojemu:) Taka wersja zimowa. Z tą truskawkową przyjdzie jeszcze czas. Przecież maj/czerwiec jeszcze przed nami! Inspiracja własna. Mój sposób. Własne podejście. Przepis na same bezy wzięty z Zwierciadła numer styczniowy. 

DSC_3806

Składniki

Bezy:

6 białek

100 g cukru pudru

150 g białego cukru

łyżeczka octu

szczypta soli

Krem:

1 opakowanie śmietany 36% (200g)

½ opakowania mascarpone

Płatki migdałów do posypania

Jak robić

1. Ubić białka z odrobiną soli na sztywną pianę (użyć metalowej miskę). Pod koniec ubijania dodać cukier powoli stopniowo oraz ocet i dalej ubijać na gładką , błyszczącą masę. Na sam koniec dodać cukier puder. Delikatnie  wymieszać szpatułką. Całą masę wyłożyć na pergamin. Włożyć do piekarnika na 120 stopni na około godzinę. Pod koniec pieczenia, lekko otworzyć piekarnik (ja zastawiłam drzwi długą wykałaczką). Bezy powinne być suche, lekko przyrumienione i ciągnąca w środku.

2. Jak beza sie piekła, przygotowałam krem. Śmietanę ubiłam na sztywno. Następnie, pod koniec dodałam mascarpone. Mikser wtedy zmniejszyłam na najmniejsze obroty.

3. W momencie gdy beza jest sucha i zimna – wyłożyłam ją na talerz (po prostu rozwaliłam ją i kawałki wyłożyłam. Wzorowałam się na mojej psiapsiółce internetowej: Ani z  Green Plums). Na górze położyłam krem. Posypałam płatkami migdałów, które uprzednio były uprażona na suchej patelni.

DSC_3807

Mówię Wam PYCHOTA!!! 

I tak myślę, że ja nie lubię mazurków..ale bezowy mazurek..czemu nie? :)

Advertisements

One Comment Add yours

  1. nuovana pisze:

    alinku, a może zamienisz nazwę na tort pawłowskiej??? :D serducho mi się kroi czytając pierwszy fragment posta. musisz gruge kreski rysować wokół siebie. i nie dawać sobie!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s