Czekoladowe serca

Jak sprawdzić, czy faktycznie coś się lubi lub czy faktycznie TO jest Twoim hobby?

Po prostu odpocznij od tego.

Gotowanie. Od dwóch lat z kawałkiem prowadzę bloga. Prawie każdego dnia zaglądałam do jakieś książki kucharskiej bądź magazynu kulinarnego. W pewnym momencie, teraz tak zdaję sobie sprawę, miałam przesyt. Wszystko wydawało mi się takie same, nic mnie nie interesowało..aż pewnym momencie..

Aż pewnym momencie urodziłam swego synka. Natłok zajęć, nowych zupełnie czynności sprawiły, iż musiałam odejść przez jakiś moment od blatu kuchennego. Przestałam czytać czasopisma. Książki o wszelakich smakołykach na jakiś czas poszły w odstawkę.

Taki stan trwał 2,5 miesiąca.

Aż pewnym momencie, odeszłam od łóżka Małego Królewicza, podeszłam do Męża i rzekłam. “Zaopiekuj się Maleństwem, ja idę piec”.

Czy z obowiązku? Nie, po prostu zatęskniłam za gotowaniem, pieczeniem. Teraz każdy przepis wydaje mi się wyjątkowy, niepowtarzalny..dobrym pomysłem na obiad, na weekendowym przysmakiem, na Wielkanoc. Każda wolna chwila spędzona w kuchni jest dla mnie relaksem:)

Jak sprawdzić czy chcesz nadal uprawiać coś, prowadzić coś, zbierać znaczki? Po prostu odpocznij od tego.

Czekoladowe serca

Serca. Z miłości do jedzenia, z miłości do mojej Rodziny. Przepis prawie taki sam jak do muffinek czekoladowych z wiśniami, ale leciutko zmodyfikowany. Nieskromnie uważam, iż na lepsze.

DSC_3796

Składniki

125 g masła

100 g gorzkiej czekolady

wiśnie z kompotu – tyle ile masz

100 g cukru

szczypta soli

2 duże jajka, roztrzepane

150 g mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

wiórki z c

(cytat z Moich Wypieków, troche zmieniony)

Masło roztopić. Pod koniec roztapiania dodać połamaną czekoladę. Chwilę podgrzać, ściągnąć z palnika, wymieszać do roztopienia. Dodać wiśnie, cukier, szczyptę soli i jajka. Wymieszać do dokładnego połączenia. Na koniec wrzucic wiórki z czekolady. Wtedy wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wymieszać. Przełożyć do formy w kształcie serca. Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 minut. Przed wyjęciem, ostudzić.

4 Comments Add yours

  1. Ervisha pisze:

    Idealne dla ukochanej osoby :)

    1. smacznydom pisze:

      Masz racje:) Moj maz zjadl je w oku mgnieniu:)

  2. Eliza pisze:

    Ja też miałam przerwę w blogowaniu na jesieni, szybkie obiady, dużo rękodzieła, a mało czasu na zdjęcia i gotowanie. Ale zaczęło mi tego brakować i teraz czuję głód nowości: potraw, pism, książek, więc to całe gotowanie jest dla mnie :)

  3. Anita pisze:

    Wpraszam się po nie i porywam jedno … no może dwa:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s