Obraz życia – 4

–       Gdzie ja jestem? – spytała się sama siebie – Gdzie jest Kasia?

Zosia wstała z marmurowej podłogi. Była pewna, że takiej w muzeum nie było. Czuła jakby dopiero co odzyskała przytomność. Ból głowy powodował, że jej ruchy były bardzo powolne. Nagle przed sobą ujrzała okno w pięknej oprawę. A zza oknem..jej przyjaciółka. Kasia krzyczała jej imię. Szukała jej.

–       Tutaj jestem!! – Krzyknęła Zosia. No patrz się że tu!! TUTAJ! – ze złości walnęła w szybę. Zamiast odgłosu rozbitego szkła, usłyszała swój ssyk z bólu. – Boże, gdzie ja jestem? – spytała się jeszcze raz, ale tym razem jej pytanie było pełne strachu.

–       Ona Ciebie nie widzi – usłyszała za plecami

–       Jak to? – patrzyła się nadal na przyjaciółkę. Kasia nie była już przerażona. Była za to wkurzona.

–       To okno, to jest łącznik do rzeczywistego świata. A oni nas nie widzą – wyjaśnił głos

–       Słucham? – ponownie spytała  odwracając głowę. Ujrzała wysokiego mężczyznę. Twarz miał smutną i zmęczoną. Jakby ciągle go coś trapiło

–       Tunel. Przejście. Od świata rzeczywistego do świata obrazu. My ich widzimy, obserwujemy ,ale oni nas nie.

–       Dlaczego?

–       Nie wiem. Podobno to okno jest od zawsze.

–       Ale jak ja się tu wzięłam?

–       Z tego samego powodu i tą samą drogą co ja. Pragnęłaś tu być bardziej, niż żyć tam. A jeśli chodzi..w jaki sposób…to tym oknem.

–       …jak długo tu jesteś? –

–       Nie wiem. Podejrzewam, że długo. Inaczej się ubieracie – Nieznajomy gorzko się uśmiechnął

–       I nie chciałeś wrócić?

–       Chyba nie rozumiesz. Tę drogę można pokonać tylko w jedną stronę. Chcesz ciastko?

 

Ciąg dalszy nastąpi…w następny weekend.

 Poprzednie odcinki można przeczytać tutaj

******************************************************************************

Słodkie ciastka z dżemem

 Od pewnego czasu zastawiam się, czy  margaryna, do niektórych ciast, jest lepsza do pieczenia niż masło. Poniżej przedstawiam przepis oryginalny, a w nawiasach moją wersję. Za jakiś czas na pewno spróbuję wersję z margaryną.

 Składniki

Żółtko

70g cukru

190 margaryny (masła)

(jogurt lub śmietany)

280g mąki tortowej

(dżem)

Jak robić

Wymieszać suche składniki. Dodać żółtko i masło. Ja dodałam także trochę jogurtu by ciasto było bardziej elastyczne, lepsze do wyrobienia. Włożyć do lodówki na 10-20 minut. Przygotować blachę, wyłożyć papierem. Ciasto wyjąć z lodówki. Ze skrawek ciasta wyrabiać kuleczki, a w kuleczkach kciukiem robić dziurki. Tak jakby to były śląskie. Do takich dziurek, nakładać dżem. Ja dałam z czarnej porzeczki. Ciastka piec w piecu około 10 minut, w temperaturze około 170-180 stopni. Ciastka powinne być zrumienione.

Smacznego!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s