Rozmyślania – bycie outsiderką jest cool czyli zupa kapuściana z jabłkiem

Będąc dzieckiem starałam się być w jakieś grupie. Na siłę uginałam swój kark by być lubianą i być akceptowaną. Pomimo, iż czasem patrząc na „przyjaciółki” robiły to co sama uważałam za dziwne, trudne do zrozumienia. Ale jednak pragnęłam by mnie zapraszano na urodziny, do paczki. Podświadomo czułam się jako gorsza i tłumaczyłam sobie, że muszę się dostosować bo będę wtedy fajniesza.

I tak się starając się dostałam wiele razy w policzek. Pośrednio i bezpośrednio mówiąc. Nigdy nie zapomnę tego uczucia, iż pomimo starań nadal jestem inna. A to że byłam w grupie to zawdzięczałam tylko temu by byłam dobrym materiałem do wyśmiewania się. Mając 15 lat powiedziałam sobie dość. Popatrzyłam w lustro i rzekłam do siebie, że nigdy więcej naginania siebie, na brak akceptacji siebie, a tylko bycie sobą.

W ciągu kilka dni straciłam swoje „psiapsiółki” i byłam sama. Ale przez moment. Będąc sobą, idąc drogą, którą wybrałam otworzyłam drzwi, których przedtem nie zauważałam. Znalazłam nowych kolorowych znajomych, poznałam swobodę w ubieraniu się, w słuchaniu muzyki, w patrzeniu na świat. Zrozumiałam, iż bycie sobą to bycie szczęśliwym.

Odtąd unikam wszelakich jednokierunkowych stowarzyszeń, grupek znajomych, które narzucają mi jakiekolwiek spojrzenie na świat. Bycie kolorowym, ze świadomością, że nie wszystko jest czarne albo białe jest dla mnie cool. Bycie outsiderką jest cool. I mam dobry humor :) Dlatego dzisiaj piosenka: Enrique Iglesiasa.

Kicha? A co tam. Teraz mam dobry humor i obecnie teraz mi się podoba.

Zupa kapuściana z jabłkiem

W erze nowalijek, to danie wydaje się bezsensowne. Każdy porządny blog kuliarny produkuje teraz przepisy na baby wielkanocne lub jajka faszerowane, no albo mazurki. Bo to jest na czasie. A ja jestem nie na czasie. Lecz dla mnie Wielkanoc to czas po Niedzieli Palmowej. A teraz mamy Wielki Post. Więc kapusta. Z jabłkiem. Outsiderowa zupa ; ) Przepis pochodzi z genialnej książki „Smaczne Zupy” ale jest mocno zmieniony

Składniki

4 jabłka aromatyczne
2 łyżki masła
1 cebula pokrojoną w kostkę
połowa dużej kapusty włoskiej, lub jedna mała – drobno pokrojona..jak widać ja byłam niecierpliwa:)
około litr bulionu – jadałam resztkę rosołu
sól, pieprz, mielony kminek
2 łyżeczki soku z cytryny

2 Jabłka nie obierać, ale dokładnie umyć i drobno posiatkować. Masło rozpuścić w rondlu. Jak zacznie się pienić dodać cebulę i smaż 2-3 minuty. Jak się zeszkli dodać jabłka. Smażyć kolejne 3-4 minuty. Do rondla dodać kapusty i smaż dalej. Ja smażyłam aż poczułam miły zapach kapusty. Może trochę zarumienić. Całość zalej bulionem. Dodać sól, pieprz oraz kminek do smaku. Doprowadź do wrzenia. Potem zmniejsz i gotuje 15 minut. Aż do momentu jak kapusta i jabłka się zmięknie. Podawać w miseczce z resztą jabłek. Ja podałam także z wędzonym kabanosem i kawałkiem bułki. PYCHA.

Advertisements

3 Comments Add yours

  1. vanilla pisze:

    Ala, Ty friku :D hahahhaaaaaa, outsiderka outsiderką, ale tym śpiewającym panem to już mnie rozłożyłaś :D leżę i kwiczę ;) kapuściana Anna ;)

    1. smacznydom pisze:

      :D:D:D:D:D:D oj tam, oj tam:)

  2. maggieamos pisze:

    Chyba wszystkie dzieci tak maja, ze chca byc akceptowane, uparcie daza do tego, by byc czescia grupy. Z czasem przychodzi zrozumienie, ze dostosowywanie sie do innych wcale nie daje szczescia – i to jest poczatek pieknej przyjazni z jedyna osoba, ktora bedzie z toba do konca zycia: ze soba :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s