Przyjaźń od kuchni cz 10 – tarta gruszkowa z masą migdałową

– I co sądzisz o tym wszystkim? – spytała się Hania nalewając herbaty do kubka – Generalnie to biedna dziewczyna. Ten jej Andrzej jakoś zniknął..dureń jeden…..no nie wiem czy my wszyscy damy sobie radę. Janusz? Janusz? Janusz, no powiedz coś!

Janusz nadal siedział cicho i szczerze mówiąc nie miał ochoty się odzywać. Od niefortunnego zdarzenia z Grzesiem, jego nastrój się nie zmienił. Nie zamierzał udawać, iż wszystko jest dobrze. Było fatalnie. Miał pretensję do Hani. Wiedziała jak bardzo on go nie cierpi. Zwłaszcza ona powinna pamiętać, że ten mężczyzna miał zakaz wstępu do ich mieszkania. A on nie tylko wszedł do ich gniazdka normalnie przez drzwi. O nie! On zawsze musiał pokazać, jaki on wysportowany dżentelmen! On musiał zgramolić się do ich domu przez balkon, otworzyć drzwi, do których zgubiono klucze. Ba! Hania nazywała go bohaterem mięsiąca! A do tego jeszcze to. Został zaproszony na ciasto. W ramach podziękowań. Szlag by go trafił.

– Janusz, mówię do Ciebie! Co o tym sądzisz?

– Sądzę, że to głupota i ten nikczemnik nie powinien się pojawiać w naszym domu! – wystrzelił jak z procy Janusz. Poczuł się o wiele lepiej. Tak! To jest to! Trzeba być ostrym jak klinga japońska, mówić cięte riposty i być walecznym!

– O kim Ty mówisz? O Andrzeju? No wiesz..daj jemu szansę…no faktycznie zachowuje się jak chłystek..no ale..

– Andrzej?

– Januszku..czy Ty ciągle myślisz o Grzesiu?

– Haniu, a Ty myślisz, że tak łatwo o nim zapomnieć? Po tym, co on mnie zrobił?

– Kochanie…

Ich rozmowę przerwał dzwonek do drzwi. Hania pobiegła by otworzyć. Janusz ukroił kolejny kawałek ciasta w ramach terapii uspokającej.

– A witam rodzinkę Garłowskich! Proszę dla pięknej Pani, piękne kwiaty. A tu obok to rzekomo Wasza współlokatorka. Piękna istota, w rzeczy samej – Grzesiek skierował wzrok na Emilię, która nieśmiało się uśmiechnęła

– Spotkaliśmy się w windzie – powiedziała przepraszająco. Grzesiek nie spuszczał z niej oczu.

Hania znała ten wzrok. Instyktownie objęła Emilkę jakby chciała ją uchronić przed złem. Janusz postanowił dołożyć więcej ciasta.

CDN………

**************************************************************
Przyjaźń od Kuchni powstaje we współpracy z portalem: Bobby.pl

Pozostałe fragmenty opowiadania można znaleźć tutaj: Przyjaźń od kuchni

Losy córek Hani i Emilki można przeczytać w Smakach Życia, które można przeczytać na stronie Smacznego Domu oraz Green Plums:)

********************************************************************************************

Tarta gruszkowa z masą migdałową

Składniki

ciasto: mąka 250g, cukier 65g, sól 1/4 łyżeczki, masło schłodzone 150g, jajo, śmietana 36% 2 łyżki

nadzienie: cukier 200g, masło miękkie 180g, zapach waniliowy, 3 jaja, migdały drobno zmielone 2 szklanki, mąka 2 łyżki, 2 gruszki obrane

Dekoracja: miód 2 łyżki, migdały do posypania na ciasto

Jak się robi:

1 Suche składniki wsyp do miski. Dodaj masło. Nożem siekaj całość. Efekt musi być taki, że ciasto miało postać a la bułki tartej.

2 Dodaj jajko, śmietana i mieszaj, aż do uzyskania jednolitej masy. Ciasto rozgnieć na płaski placek, zawiń w folie i włóż do lodówki (od 30 min do 2h)

3 w tym czasie, przygotuj masę: masło, cukier i zapach, utrzyj na gładką masę, dodawając po jednym jajku. Na koniec dosyp zmielone migdały. Całość wsadź do lodówki: około 30 minut.

4 Ciasto wyjmij z lodówki. Placek połóż na folii spożywczej i przykryj także folii. Rozwałkuj ciasto na placek o średnicy 30 cm. Przełóż do formy do tart (28 cm) i odpowiednio ukształtuj (wytnij zbyt wystające skrawki).

5 Na środek tarty, dodaj masę migdałową. Udekoruj ciasto kawałkami ciasta i posyp migdałami. Ciasto winne być wsadzone do nagrzanego piekarnika (200 stopni) na około 35-40 min. Jak będzie gotowe polać miodem. Najlepsze jest ciepłe, ale wtedy masa może być rzadka.

Inspiracja: Tarta i Placki

2 Comments Add yours

  1. blog pisze:

    Hello there, I found your blog via Google while searching for a related topic, your web site came up, it looks good. I’ve bookmarked it in my google bookmarks.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s