Przyjaźń od Kuchni cz 2 – makaron z serem

W każdy piątek Janusz wpadał do Karalucha na obiad. Na początku było to podstawowe źródło pożywienia biednego studenta fizyki. Teraz li tylko przyzwyczajenie .. no i oszczędność. Bycie doktorantem fizyki nie było łatwe. Zwłaszcza, gdy było się żonatym no i było się w posiadaniu ślicznej, ale przeogromnie żarłocznej, małej Igi.

Witam panie Janeczku! – wykrzyknęła radośnie pani Krysia vel Ciocia Wąsik jak nazywał ją podczas studiów. Odkąd pamiętał siedziała za kasą. Była przemiłą osobą i doskonale pamiętała, co kto lubi, a czego nie. Nie jeden raz przymykała oczy na to, że za mało zapłacił. Lubił ją…..

Ciąg dalszy można przeczytać na stronie Bobby.pl (CLICK)

Serdecznie zapraszam!! :)

One Comment Add yours

  1. BaBka pisze:

    Makaron z serem!!! To jest pomysł na wykorzystanie pozostałości sera po serniku!
    Dziękuję ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s