Podrywanie na gotowanie. Grill Time Baby!

Witam w kolejny wpisie dla męskiej części publiczności. Pod znanym już mottem podamy parę wskazówek dotyczących grillowania.
Dlaczego grillowanie tak dobrze nadaje się do podrywania? Powodów jest kilka, zanim weźmiemy się za przepis spróbujmy je przeanalizować (wszelkie uwagi szanownych czytelniczek potwierdzających lub negujących poniższą analizę będą bardzo mile widziane!)
No to analizujmy: jak może nie wszyscy o tym wiedzą, zwiedzeni na manowce różnymi publikacjami w kolorowych czasopismach, lub romantycznymi komediami, podrywanie na gotowanie jest oparte na 2 podstawach – zaspokojenie najważniejszego instynktu ludzkiego (głodu) oraz wlanie w partnerkę (tudzież partnera ;) ) odpowiedniej ilości alkoholu. Pierwszego proszę nie bagatelizować! Już więź między matką, a nowo narodzonym dzieckiem jest budowana właśnie dzięki temu, że ona zaspokaja głód dziecka. Więc jeśli ten instynkt służy do nawiązania tak potężnej relacji to czemu nie wykorzystać go w nieco innych celach?
Druga rzecz to alkohol. Dzięki marketingowi dużo łatwiej przemycić szklankę wina do posiłku niż kiedyś. Oczywiście w przypadku studentów to nie ma znaczenia, oni piją piwo do wszystkiego bez względu na płeć, ale powiedzmy sobie szczerze – czasy się zmieniają, piwo może powodować ‚brzuszek’ więc z wiekiem panie zaczynają go unikać, no a co najważniejsze wino zawiera więcej procentów, co jest ze wszech miar pożądane gdyż szybciej działa. Aż chciało by się zacytować klasykę tematu ‚kawa się nadawa lecz gorzała szybciej działa’. No tak, ale to są ogólniki, co to ma z grillem wspólnego? Ano ma. Otóż grillowanie odbywa się zazwyczaj na świeżym powietrzu, a zatem nie musimy na nic namawiać bo to jest piknik! A ‚piknik’ to słowo klucz, działa cuda. Z resztą wtedy każdy ma większy apetyt, więc na pytanie ‚dolać?’ zawsze uzyskamy pozytywną odpowiedź. Reszta jest milczeniem :)
To teraz kiedy już mamy podstawy teoretyczne zajmijmy się samym grillowaniem. Bo jednak chcemy żeby jedzonko było smaczne – to podstawowy warunek aby nasz gość (goście) chcieli więcej!
Zajmiemy się najpierw samym grillem – jeśli nie robimy tego we własnym ogródku tylko na tzw. łonie natury warto zaopatrzyć się w grill przenośny. Jeśli nie chcemy takowego kupić lub też nasz budżet jest nadwyrężony można kupić grill jednorazowy, ale tu uwaga – używanie takiego jest trudniejsze ponieważ nie są to najlepsze urządzenia – ciężko uzyskać równomierną powierzchnię grzania, często nie wszystkie kawałki węgla się zapalą itp. Dlatego warto mieć aluminiową tackę, ale nie po to aby na niej smażyć ale aby użyć jej jako pokrywy – szybciej upieką się nasze dobra. Przy czym parę uwag:
1. nie chcemy by mięso usmażyło się zbyt szybko – wino pite na pusty żołądek szybciej/mocniej działa (ekonomia)

2. warto przygotować jakieś przekąski mimo wszystko – umili nam to czekanie. Ja lubię chlebek (można trochę opiec) i ser, ale mogą być warzywa i dipy jak ktoś chce wersję ‚deluxe’ ;)
A teraz w końcu ten przepis.
Weźmisz czarno kure…
Znaczy się drób, proponuję nóżki kurczaka. Pół szklanki czerwonego wina, pół cytryny, 3 ząbki czosnku, łyżka cukru, pół garści siekanej natki pietruszki.
Kawałki kurczaka osolić i opieprzyć, położyć obok. Czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę, wrzucić do wina, tamże wycisnąć cytrynę i wrzucić cukier oraz natkę. Zamieszać aby cukier się rozpuścił i zalać tym kurczaka. Odstawić na parę godzin najlepiej. Jeśli nie jest cały zakryty kilkukrotnie przewrócić w marynacie.
Jako dodatek mogą być ziemniaki, np. tak jak robi gospodyni: pokroić w plastry i zalać marynatą (oliwa, czosnek, sól, zioła prowansalskie).
Grill podpalić, zaczekać aż zrobią się rozżarzone węgle i grillować. Często polewać wino uczestnikom grilla mówiąc ‚jeszcze dosłownie minutka’. Po pierwszym kwadransie podać przekąski, po drugim sprawdzić czy mięso doszło i otworzyć drugą butelkę. W końcu zjeść i skonsumować :)

5 Comments Add yours

  1. Natalia pisze:

    O tak grillowanie to jest to!
    Zgadzam się w pełni że przekąska podczas czekania na ‚mięsko’ czy ‚kiełbaskę’ jest fantastycznym pomysłem :)
    Lubię jeszcze wrzucić na grilla całą główkę czosnku i wyciskać go potem na podpieczony chlebek – pyszności!

    pozdrawiam!!

  2. Gość pisze:

    o… z tym czosnkiem muszę spróbować, fajny pomysł :)

  3. vanilla pisze:

    i sam Pilipiuk sie pczemycil ;)

  4. Gość pisze:

    vanilla ma bystre oko :)

  5. wakkiki pisze:

    chociaż jestem kobietą, to grilla bardzo lubię, a ten przepis wygląda smakowicie i przy najbliżej okazji go wypróbuję :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s