Cykl śniadaniowy 6 – dietetyczny owocowy start

Poprzedni cykl był o osobach, które wstają wcześnie rano (wcześnie rano to zbyt mało dobitne określenie..napisałabym: przeraźliwie wcześnie rano) i mają wystarczająco dużo czasu na wyrobienie ciasta, na czekanie aż wyrośnie, etc. A co z osobami, które może także są porannymi skowronkami, ale niestety kompletnie nie mają czasu na robienie super tuper śniadań? A jednocześnie jednak pragną zrobić coś fajnego z przytupem, tylko błagam nie jajecznicę!! :)

Odpowiedź jest poniżej, ale najpierw przyznam się do czegoś. Otóż często podróżuję. Latam tam i z powrotem jak szalony piesek na wolności. Czasem z wyboru, czasem bo mi każą. I z tego powodu jestem skazana na jedzenie śniadań hotelowych..sama. Rzadko z kimś. No i obserwuję ludzi.
I wiecie co ja widzę najczęściej? Kobiety z Francji, Hiszpani, które połykają w ilościach hurtowych owoce. Dokładnie! Owoce na śniadanie!. Francuski dodają do tego croissant, Hiszpanki rzadziej. Bardzo rzadko widzę, aby jadły szynkę, jajka, ser…niee..one elegancko popiją kawę, biorą eleganckie kęsy croissanta i łup miodowy melon, i łup truskawka, i łup…pomarańczę..i tak dalej.

Oczywiście nie chciałam być gorsza i któregoś pięknego poranka spróbowałam też i ja. Przecież jestem elegancką Europejką, a do tego pragnę być szczupłą jak one, no nie? A propos, zawsze mnie fascynuje, że europejskie 38, to francuskie 40/42. Dobija mnie to. No ale wracamy do tematu: Któregoś dnia, wczesnym rankiem, gdy nie miałam czasu na olbrzymie śniadania ..zrobiłam sobię sałatkę owocową i do tego croissanta z dżemem i kawką. Po kilku takich śniadaniach.. jednak stwierdziłam, że to jest ani efektowne ani ciekawe..więc .. I wtedy się zaczęło. …..zaczęłam szaleć:)

Składniki

Tutaj podaję wszystkie składniki, które używam. Te zaznaczone gwiazdką, zostały użyte w sałatce na zdjęciu.

Owoce: kiwi*, banan*, pomarańcze*, arbuz grejpfrut, truskawki, jabłka*, melon (każdy rodzaj), mango, śliwki, morele, gruszki, brzoskwinie

Suche: muesli (suche lub zamaczane w ciepłym mleku), otręby pszenne, płatki owsiane, pokruszone herbatniki*

Jogurty: owocowy*, naturalny, maślanka

Miód, syrop klonowy, olej* (lniany lub z pestek dyni)

pestki słonecznika, daktyle, suszone morele, figi, siemie lniane, pestki dyni, płatki migdałowe, rodzynki, orzechy

Jak robić (kolejność dowolna, tutaj jest li tylko sugestia)

1. Kroję owoce, zaczynając od kwaśnych.
2. Owoce mieszamy z suchymi składnikami. Jeśli jednak nie chcemy suchych składników to dodajemy muesli, które przedtem zamaczamy w ciepłym mleku (jak długo to zależy czy lubicie miękkie muesli, czy kruche)
3. Oblewamy jogurtem
4. Oblewamy miodem lub syropem, lub olejem (z tym olejem to trochę uważać: ja tylko lekko oblewam)
5. Sypię na całość: pestkami, bakaliami, siemiem, etc

Jeść od razu. Można jeść z croissantem:) ja często tak robię:)

Inspiracja: własna a także Akademia Kulinarna, w której odkryłam że można do tego cuda dodać olej.

Smacznego! I do przeczytania w weekend:)

PS. Dla spóźnialskich: dziś Dzień Mężczyzny!

Reklamy

11 Comments Add yours

  1. Kulinarnefascynacje pisze:

    Takie śniadanko konsumuję prawie codzień :) O oleju pierwszy raz słyszę ale fakt ważny tłuszcz do rozpuszczenia witamin A,D,E,K, które znajdują się w produktach. Ciekawy pomysł :)

    1. smacznydom pisze:

      ciekawy pomysł i naprawdę nie czuć aż tego oleistego smaku. Sprawdziłam i polecam:)

  2. mollisia pisze:

    Witaj, kochana! No – nareszcie coś, co nadaje się na śniadanie, kiedy akurat rano okaże się nie mam jajek! :) A to się zdarza u mnie.

    Ja takie śniadania jadam (u mnie niestety mono-śniadaniowo zazwyczaj, bo owsianka naprzemiennie z płatkami -tudzież innymi „dosypkami” z jogurtem naturalnym/maślanką) w lecie. Och, jak zobaczyłam tę propozycję u Ciebie, od razu sobie przypomniałam bardzo ciepłe ale rześkie poranki w lipcu czy sierpniu, kiedy u mnie w ogrodzie pojawiają się owoce, czy też świeże z warzywniaka stacjonują w kuchni. Mmm.

    Co prawda jak moja mama widzi mnie: jogurt + owoce, od razu pyta, czy na pewno mamy papier toaletowy. A mnie to jeszcze nigdy nie zaszkodziło! I człowiek czuje się nie dość, że pozytywnie nastawiony do życia (podobno kolory w jedzeniu działają), ale też ma dużo energii!

    Podpisuję się pod tą propozycją wszystkimi pięcioma rękami :-P

    1. smacznydom pisze:

      Aj Ty, Aj Ty! Brak jajek w kuchni! A brzydko, a fu:) hahaha:)

      Ja takie sałatki często jem. Nawet w zimie..i powiem, że pomaga:) Dają kolorytu to szarzyzny:)

      ps. mnie to też nie zaszkodziło:) Niech mama spróbuje?

      pss. No i kiedy ta recenzja..tak się chwaliłaś…

      psss. Ano właśnie! Prosze Pani Mollisi! A pasta na kanapki? A owsianka? One też nie mają w sobie jajek! Tadam!! :)

      1. mollisia pisze:

        No bo ja to też czasem nie pomyślę. Nagle wpadnie mi do głowy pomysł pieczenia (najczęściej późnym popołudniem lub wieczorem) i rano się okazuje, że „przecież poszły do tych bułeczek”, czy czegoś-tam :)

        No a co do recenzji, właśnie się tworzy. Robię ją teraz, hehe. Nakryłaś mnie na małym poślizgu (dużo pracy mi się uzbierało) ;)

        – A, no zwracam honor, cofam. Widzisz, jak to wystarczy „wrażenie” zrobić i już człowiek zapomina, że było coś bez jajek :)

  3. Ojj, ja niestety bardzo rzadko jadam takie piękne owocowe sałatki na śniadanie… A jeśli chodzi o Francuzki i Francuzów – to prawda… elegancko zajadają croissanty, lub grzaneczki z dżemikiem popijając do tego zieloną herbatkę :)

    P.S. A z tymi rozmiarami to jakiś koszmar ;)

    1. smacznydom pisze:

      Dlatego u mnie np. Zara odpada:D (choć to hiszpańska firma..ale ten sam problem:))

      Pozdrawiam!:)

  4. asieja pisze:

    ach, uwielbiam takie śniadania.

  5. aniado pisze:

    Śniadanko bardzo smakowite :) Pzdr Aniado
    Ps. A kabaretem ubawiłaś mnie do łez!!! Wielki dzięki :)

  6. Usagi pisze:

    Tak właśnie zastanawiałam się, w którym momencie stwierdzisz, że te eropejskie zwyczaje to nie do końca dla nas :)
    Ja właśnie przeszłam na sałatki. Zapraszam na Waldorfa, może ożywi kolejne śnaidanie ;)

  7. Kaś pisze:

    pozytywne kolory i energia z rana to podstawa. już za kilka miesięcy będzie można przebierać w owocach :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s