Weekendowe pocieszenie 2 – cynamonki

Chyba to już moja mała tradycja, że w każdą niedzielę robię coś słodkiego.. ale czemu się temu dziwić? Niedziela wieczór to moment najbardziej depresyjny dla każdego uczącego się lub pracującego człowieka.. zwłaszcza gdy weekend był taki piękny! Słońce, 12 stopni…!! Dlatego dzisiaj – cukier na wieczór, w ramach wyjątku, jest zbawienny:)

Dzisiaj postawiłam na cynamonki – przepis wzięty z jednego z moich ukochanych blogów kulinarnych „Moje wypieki” – pani Doroto, bardzo dziękuję za ten przepis! Jest pyszny i z przyjemnością się go robi:):

Uwaga: wersja leciutko zmieniona lub dostosowana do obecnej sytuacji produktów w moim domu:)

Skład (2 duże blachy)

Ciasto

1 szklanka letniego mleka
2 jajka
4 szklanki mąki pszennej
6 łyżek cukru
½ kostki masła (moja kostka była 170g, wiec połowa to 135g) roztopionego i ostudzonego
1 opakowanie drożdży instant ( 1 małe opakowanie Oetkera)
Szczypta soli

Nadzienie

1/3 kostki masła, roztopionego – ja chyba lałam tym masłem, bo musiałam dodać. W oryginale jest 1/4 kostki
Około pół szklanki cukru
Kilka łyżeczek cynamonu
Rodzynki ( u mnie obowiązkowo wersja rodzynkowa – jest genialna! :) )
Jajko do posmarowania
Mleko do posmarowania – ja dodałam do jajka, lepiej mi się smarowało.

Jak robić

Zrobiłam zaczyn zgodnie z przepisem, to znaczy: drożdże, 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki i połowy mleka. Odstawiłam do wyrośnięcia (jak w przepisie do podwojenia objętości. Ja zwyczajowo, kiedy robię drożdżowe, zaczyn (a potem ciasto) stawiam na naczyniu, w którym jest dość ciepła woda, a potem przykrywam ściereczką. Generalnie staram się by była ciepła atmosfera:) )

Następnie, tak jak przepis mówi: do osobnej miski przesiałam resztę mąki, dodałam sól, jajka, resztę mąki, resztę cukru i zaczyn. Wstępnie wyrobiłam a potem dodałam masło. Wyrabiałam dalej. A wyrabiało się genialnie, bez problemów i szybko:) Odstawiłam do wyrośnięcia. Jak wyrosło, pokroiłam ciasto na 4 części. Każdą część rozwałkowałam.

Rozwałkowane części posmarowałam roztopionym masłem, posypałam cukrem, cynamonem i w końcu rodzynkami (ja je uprzednio namoczyłam w herbacie), zwinęłam w rulon, pokroiłam w plastry. Poukładałam na na blasze w odstępach, zgodnie za radą pani Doroty (faktycznie urosły:)). Posmarowałam.. roztrzepanym jajkiem z mlekiem. Jak napisałam – lepiej mi się smarowało. Na koniec, moja druga połówka posypała grubym cukrem na wierzch – pomysł idealny:)

Aha, kiedy kładłam plasterki na blasze, warstwy rozchylałam by imitowały różyczki – moja estetyczna fobia:) Można też inaczej, prościej (czytaj: wersja męska): po prostu lekko spłaszczać plasterki…dnem kieliszka do wina :)

Piekarnik ustawiony był na 170 stopni, z termoobiegiem.

Po prostu pycha!

ps. Miłego poniedziałku :)

Inspiracja: Cynamonki z blogu „Moje wypieki”

Advertisements

19 Comments Add yours

  1. kass pisze:

    Pyszności takie ślimaczki, piekłam i wiem że smakują bosko!
    Pozdrawiam

    1. smacznydom pisze:

      ano dokladnie: smakuja bosko:) a robi sie rownie wspaniale:)

  2. myniolinka pisze:

    ostatnio wokół czuję cynamon i nie wiem już czy to mój organizm się go domaga czy tak jest rzeczywiście… muszę w końcu popełnić coś cynamonowego :) Twoje bułeczki smakowicie wglądają, aż pachną przez monitor…

    1. smacznydom pisze:

      domaga, domaga:) moj organizm juz pobral wymagajaca ilosc cynamonu i przyznam: efekt wspanialy:)

  3. Aha pisze:

    Znaczy się wróciła wreszcie?

    1. smacznydom pisze:

      to teraz tak: wrocilam do domu w Niemczech, wczoraj do Polski..ale w piatek znow wylatuje…i za tydzien znow na wygnaniu w Szwajcarii…:)

  4. Kaś pisze:

    piękne cynamonki i cudne zdjęcia!
    oj prawda, że niedzielne wieczory są lekko depresyjne

  5. smacznydom pisze:

    Kas: dziekuje za mile slowa:)
    ps. a lubilas niedzielne dobranocki ? ;)

    1. Kaś pisze:

      jasne, że lubiłam :) nawet teraz zdarza mi się oglądać z siostrzenicą :D

      1. smacznydom pisze:

        niedzielne? :) naprawde? w pozostale dni to rozumiem..ale niedzielne???:)

  6. vanilla pisze:

    wooow. robilam podobne, tylko bez rodzynek. musze dodac nastepnym razem. albo zurawine….

  7. smacznydom pisze:

    wlasnie! zurawina! swietny pomysl…jak bede je piekla drugi raz..zrobie maly eksperyment ;)

  8. Ania pisze:

    Przepiękne :) Na ostatnim zdjęciu najpiękniejsze :)

  9. smacznydom pisze:

    a to zdjecie zrobil moj narzeczony:) i w jego imieniu bardzo dziekuje:)

  10. Ja też uwielbiam śniadania i nie rozumiem tego,że niektórzy je pomijają. To dla mnie czas, by dobrze wystartować w nowy dzień i miło go rozpocząć. Cynamonki robiłam ostatnio (z masą cynamonowo-jabłkową), tyle ze z innego przepisu. Są pyszne, mięciutkie i aromatyczne. Pozdrawiam serdecznie :)

  11. Wybacz…skomentowałam dwa posty w jednym ;)

  12. smacznydom pisze:

    nic nie szkodzi:) najwazniejsze, ze wpadlas do mnie:) zapraszam w czwartek..;) cykl sniadaniowy ciag dalszy:)
    Pozdrawiam!!:)

  13. Yashi pisze:

    Witam Natknelam sie na smakerze na fotke Twojego ciasta. Wydaje mi sie, ze osoba która je wstawila po prostu dokonala kradziezy z Twojej strony Ponizej link:
    http://smaker.pl/przepis-cynamonki,61168.html

    1. smacznydom pisze:

      wielkie dzieki! Wlasnie przeslalam informacje do Smaker.pl o sytuacji. Bardzo dziekuje, jeszcze raz!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s