Poświętny odpoczynek część 1 – mielone z fetą

Nie wiem jak Wy, ale zawsze po świętach mam ochotę odpocznać od jedzenia:) a jednocześnie ma ochotę coś…no i właśnie tu jest problem! Co zjeść po świętach jeśli na stole wigilijnym znalazły się wariacje śledziowo-karpiowo-kapuściano-grzybowe z dużą mieszkanką maku „zraszone” bakaliami a potem przeróżne pieczenie, sałatki z majonezem..juz na samą myśl o tym mam przesyt wszystkiego..no właśnie..co zjeść?

Dzisiaj postawiłam na mielone z fetą. W moim domu rodzinnym, podczas świąt, nie jada się mielonych ani fety, dlatego też potrawa ta jest dla mnie urozmaiceniem, innością w porównaniu kapusty z grochem:) Dodatkiem będzie sałata z bakłażanem i jogurt z ziołami. No to do  dzieła! :)

Składniki (na 3-4 osoby):

Mielone:

około 1,5 kg zmielonej karkówki

1 jajko

2 małe cebule

1/2 papryki

1 średni bakłażan

natka pietruszki

płatki owsiane (drobno mielone)

feta

wyciskany czosnek – do smaku

przyprawy: sól, pieprz, lubczyk

Sałata

sałata rzymska

resztki bakłażana (pozostałość z mielonych)

pomidor

koperek

świeży ogórek

kwaszony ogórek

olej, sok z cytryny, musztarda

sól, pieprz

masło do posmarowania

żaroodporne naczynie

Jogurt z ziołami

gęsty jogurt

zioła: bazylia, natka pietruszki (mogą być suszone)

sól, pieprz

czosnek – do smaku

Jak robić

Włączamy muzykę w kuchni. Następnie chwytamy tanecznym krokiem patelnię i stawiamy na ogień, polewamy olejem. Podczas gdy oliwa sie podgrzewa, bierzemy umytego bakłażana i brutalnie kroimy go na pół, następnie wydrążamy łyżeczką środek. Miąższ kroimy i wrzucamy na rozgrzany olej. Resztę bakłażana kroimy w plastry. Znajdujemy cebulę, obieramy ją i kroimy w drobna kostkę, wrzucamy do tej części bakłażana, który jest na patelni. Pewnie myślicie  – po co u diabła bakłażan w mielonych?!?! Ano dlatego, że nadaje mu większej wilgotności. Mielone nie będą takie suche.

Warzywa powolutku robią się szkliste (czujecie ten piękny zapach??) a my w tym czasie bierzemy sie za mięso – mięso myjemy (sic!), mielimy, jeśli nie mamy chęci by to robić- prosimy kogoś obok:) jeśli nie mamy nikogo obok, prosimy w sklepie…przy zakupie….jeśli nie da się w sklepie zmielić mięsa, prosimy o już mielone… ale powiem szczerze, że jednak jest różnica oomiędzy gotowym mielonym ze sklepu.. a mielonym z kawałka (wybranym przez nas) mięsa..oj jest.. raz spróbujcie i zobaczycie:) Gdy już zmielimy całe mięso, wrzucamy do niego miąższ z bakłażana i cebulę (może być  z olejem jeśli mięso jest chude – trafna rada od pewnego Pana:)). Teraz to juz z górki-  zioła i reszta:) Myjemy natkę, szatkujemy i wrzucamy. Dodajemy także wyciskany czosnek  – ile ząbków – to od Was zależy. Potem jajko, sól, pieprz i pozostałe zioła – lubczyk, bazylia  – jak wolicie i jak Wam smakuje. Wyrabiamy! Zatapiamy swe rączki w mięso i do roboty. A teraz..płatki owsiane. Ja je wrzucam zamiast bułki tartej, są zdrowsze..a na prawdę nie ma różnicy..a jeśli nie ma różnicy..to dlaczego nie spróbować? Oczywiście, nie przesajdzie z ilością. Mięso nie powinno być twardą bryłą mięcha, ale tylko delikatną, nie lejącą się masą, z której da się uformować kotlety. Jest takie, jeśli tak..to odkładamy miskę na obok. Myjemy ręcę..i otwieramy lodówkę..Bierzemy z niej fetę i kroimy ją w kostki – wielkość? Takie jakie zamierzacie robić kotlety – według mnie 1cm x 1cm. Każdą kostkę owijamy masą miesną.

Do przygotowanego już uprzednio żaroodopornego naczynia (nie mówiłam? oj sorry…:)) wkładamy malutką łyżkę masła – nie musicie tego robić, jeśli zobaczycie, iż mięso jest tłuste. Ja miałam dość chude, wiec dodałam. A potem delikatnie wkładamy mięsne kulki . Do tego dorzucamy pokrojona papryke. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (180 stopni z termoobiegem) i pieczemy 20-25 minut.

Ok, to mamy teraz około 25 minut na przygotowanie sałaty i jogurtu.  Na rozgrzaną patelnie szybko wrzucamy w pokrojone w plastry bakłażana (uprzednio zostawionego na bok). W tym czasie myjemy i suszyjemy sałatę rzymską. Rwiemy na kawałki i wrzucamy do misy. Dodajemy po kolei: pokrojonego pomidora, ogórki, koperek. Sprawdzamy czy bakłażan jest już miekki i szklisty. Jeśli nie, to robimy zaprawę do sałaty: olej, sok z cytryny, pół łyżeczki musztardy. Smakujemy – jeśli nam nie pasuje, doprawiamy ziołami. Teraz bakłażan na pewno jest już gotowy – dodajemy do sałaty. Zaprawę zostawiamy, dodamy tuż przed podaniem. Jak dodamy za wczesnie, sałata sie zamieni się we flaka..a tego nie chcemy, prawda? :)

Pewnie zostało nam tak około 5 minut, wiec pędem otwieramy lodówkę, szukamy jogurtu. Wlewamy do miseczki, dodajemy wycisnęty czosnek, sól, pieprz, i zioła – doprawiamy do smaku.

Uffffff, wszystko gotowe! Smacznego!! :)

Bakłażan (oberżyna): Nie miałam pojęcia, ale bakłażan to roślina psiankowata (jak pomidor) i niektórzy uważają go za afrodyzjak. Rośnie w Chinach oraz w  Indiach. Zawiera fosfor i wapń :) Uwaga, 10 marca jest jego świeto (Święto Bakmana) ;)

Inspiracje: „Rewolucje na talerzu”  TVN a także http://warzywa.rolnicy.com/

One Comment Add yours

  1. vanilla pisze:

    no to mamy szansę wbić się w dzień psiankowatego (ma coś wspólnego z psiakami??) bakłażana.
    Mielone z fetą ‚jam jam’. Podczas imprezy sylwestrowej starałam się przygotować coś mocno przyprawionego. Do mięska dodałam kuminu i cynamnu, efekt możne nie czysto arabski, ale warto spróbować.

    Pozdrawiam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s